Wieczór poetycki Marii Gleń, promocja tomiku „Poezja jak krople rosy”

wtorek, 8/05/2007

Na zaproszeniu na spotkanie, które odbyło się 8 maja umieszczono fraszkę „O poezji” Marii Gleń : „Dzielę się z ludźmi moją poezją. Nie szczędzę jej nikomu. Jak chleba z własnego domu”.  Te słowa oddają ducha poezji pani Marii. Tomik „Poezja jak krople rosy” wydany w kwietniu tego roku stanowi ukoronowanie i podsumowanie wieloletniej aktywności twórczej Marii Gleń. Jest dowodem na to, że autorki  nie opuszcza wena twórcza. Po opublikowaniu dwóch ostatnich tomików pani Maria sięgnęła do zakamarków szafy, z której wydobyła porcję niepublikowanych jeszcze utworów. Do tekstów dawnych dołączyła jeszcze nie mniejszą porcje wierszy napisanych w ciągu ostatnich dwóch lat.

W prezentowanej twórczości dominują trzy tematy : wspomnienia dzieciństwa, żal po zmarłym Papieżu i szeroko rozumiana tematyka erotyczna. Pojawiają się również wątki religijne, patriotyczne, refleksyjne, okolicznościowe, ale jest ich nieco mniej niż w poprzednich zbiorach. Dzieciństwo, z oczywistych względów nie  jest dla autorki okresem radosnym i wesołym. Jest zdominowane poczuciem sieroctwa i opuszczenia, naznaczone koniecznością ciężkiej pracy na utrzymanie u dalszej rodziny.  A jednak we wspomnieniach pojawiają się nuty radości – w końcu dzieciństwo, to dzieciństwo, a w dzieciństwie zawsze znajdzie się miejsce na radość. Otwierający tomik wiersz „Ręce”, napisany niedawno, stanowi apoteozę matczynych rąk. Czuje się w nim nie tylko dawna, sieroca tęsknotę za matką, ale również doświadczenie życiowe dojrzałej kobiety, która sama wychowała trójkę dzieci.  Motyw religijny, silnie obecny w poprzednich zbiorach poetki, pojawia się i tutaj. Są to wiersze skierowane do Jezusa, do Matki Boskiej i do Boga, wiersze –modlitwy, wiersze pełne zachwytu nad urokiem i bogactwem świata – boskiego tworu, a także wiersze  poświęcone chrześcijańskiej tradycji bożonarodzeniowo-wielkanocnej. Jednak najważniejsza w tym okresie twórczości była śmierć Papieża. Autorka głęboko przeżyła te stratę, dając temu wyraz w kilku wierszach. Świat otaczający poetkę jest światem boskim. Patrząc na rośliny, zwierzęta, zjawiska przyrody, autorka widzi je w całym pięknie boskiego stworzenia. Przez zwyczajność, codzienność, banalność egzystencji przeziera sacrum – boska energia wszechświata, wyrażona prostymi, dostępnymi wiejskiej kobiecie środkami.

Wraz w wiekiem i doświadczeniem Pani Maria pisze bardziej filozoficznie. Coraz więcej w jej wierszach dystansu, zadumy, kontemplacji piękna najdrobniejszych elementów życia.

Jest już w wieku, w którym nie  musi za niczym gonić, z niczym się śpieszyć, do niczego dążąc na siłę. Może patrzeć na świat okiem starego Mistrza Zen – akceptującym, pozbawionym przywiązań  i uprzedzeń. Jako osoba żyjąca na co dzień w głębokim związku z naturą, rejestruje pani Maria kolejne, przemijące  pory roku, ich koloryt i nastroje. Poetka akceptuje życie, jest pogodna, życzliwa światu – ludziom i przyrodzie.

Istota utworów zebranych w tomiku utworów jest to, że wyrastają z rzetelnej  obserwacji rzeczywistości otaczającej poetkę, są świetnie osadzone w realiach, a równocześnie  przepełnione poetycką wizją, wydobywającą ukryte piękno spod powierzchni najzwyczajniejszych rzeczy i zjawisk.

Przez cały okres twórczości Marii Gleń przewija się tematyka erotyczna. Czasem pisze w tonacji wesołej i rubasznej, częściej jednak   w jej wierszach jest tęsknota za miłością głęboką i prawdziwą, wolną od konwencji i konwenansu. Bycie przez wiele lat przykładną żona nie przeszkadzało poetce  marzy c o miłości przekraczającej zwyczajowe granice. Spora liczba erotyków powstała w ostatnich latach twórczości. Najwyraźniej dojrzały wiek skłania autorkę do myślenia o erotyce  w kategoriach szerszych niż młodzieńcze pożądanie – kategoriach miłości doskonałej,  wszechogarniającej. Miłość w  ujęciu poetki jest uniwersalna i ponadczasowa. Myśl twórcza Marii Gleń nie daje się łatwo zaszufladkować. Wśród jej utworów pojawiają się  refleksyjne czterowiersze, niemal aforyzmy, bywają teksty satyryczne i rodzaj ludowych przyśpiewek, zdarzają się fraszki, a także utwory okolicznościowe. Autorka pisze tez gawędy, bajki i wiersze dla dzieci. Bardzo istotne w poezji pani Marii są refleksje dotyczące starości i śmierci. Pod koniec życia człowiek zwykle próbuje dokonać podsumowania , oceny, określenia wartości własnej egzystencji. Autorka stara się znaleźć poetycki klucz do takich podsumowań.

Wiersze z najnowszego tomiku czytały Dominika Liśkiewcz i Joanna Furman, a Anna Chachaj przy akompaniamencie akordeonu odśpiewała kilka z nich.