Spotkanie z Wojciechem Kuczokiem – laureatem Nagrody Literackiej Nike i Paszportu Polityki

wtorek, 27/11/2007

27 listopada 2007 r. Biblioteka zorganizowała dla młodzieży uczestniczącej w projekcie „Mistrzowie słowa. Krasnostawskie spotkania z literaturą współczesną” spotkanie z Wojciechem Kuczokiem. Urodzony w 1972 r. w Chorzowie prozaik, poeta, krytyk filmowy i scenarzysta, speleolog. W latach 90. należał do grupy poetyckiej Na Dziko. Współpracownik Tygodnika Powszechnego, Res Publiki Nowej i miesięcznika Kino, doktorant filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1999 r. wydał zbiór opowiadań „Opowieści słychane”. Posługując się nawiązaniami do Gombrowicza i trawestując śląska gwarę, rozliczył się z traumami swojej młodości.Autor powieści „Gnój”, za którą dostał w 2003 r. Paszport Polityki w dziedzinie literatury, a w 2004 Nagrodę Literacką Nike. Powieść „Gnój” stała się wydarzeniem literackim i przełomem w literaturze polskiej. Napisał scenariusz do filmu Magdaleny Piekorz „Pręgi”, który w 2004 zdobył Złote Lwy na festiwalu filmowym w Gdyni. Wydany w  2004 r.  „Widmokrąg” w pięciu opowiadaniach i czterech interludiach mówi o miłości o bardzo różnych obliczach. Interesuje go to, co miłosne bądź erotyczne zauroczenie z nami wyrabia, co nam daje, co odbiera, jak ocala, niszczy, uwzniośla bądź wiedzie ku szaleństwu. Miłość zawsze występuje w parze z czymś złowrogim i obezwładniającym. W roku 2005 ukazały się „Opowieści przebrane”, w opowiadaniach pochodzących z dwóch wczesnych zbiorów W. Kuczoka pojawiają się motywy oraz tematy, którym autor pozostaje wierny do dziś : rzeczywistość stopniowo ustępuje miejsca fantasmagorii, miłość splata się ze śmiercią, bohaterowie popadają w niewolę przeżyć z dzieciństwa. W 2006 r. ukazał się zbiór esejów o współczesnej kinematografii „To piekielne kino”.

W swojej twórczości W.Kuczok lubi bawić się językiem, sam nazywa to „żonglerką”, zwraca uwagę na warstwę językową, bacznie przygląda się każdemu zdaniu, nie toleruje gadulstwa. Pisanie sprawia mu trudności, o wiele łatwiej wymyśla historyki. Bogactwem jest dla niego wolny czas, którym może dysponować. Jest miłośnikiem wysokich gór, jego największą pasją są jaskinie, pod ziemią testuje siłę instynktu przetrwania.  Słucha muzyki ludowej z Bułgarii, z Dalekiego Wschodu, ale też jazzu, awangardy rocka, muzyki współczesnej. Uważa się za pełnokrwistego Górnoślązaka, sprawnie posługuje się gwarą i portretuje region w swojej twórczości. Nie lubi samotności i otacza się rodziną, lubi mieć wokół siebie bliskich ludzi, którzy kontrolują jego codzienne niepoczytalności.

O sobie W.Kuczok mówił: ”Ja zawsze stoję gdzieś z boku i przyglądam się, staram się zobaczyć to, co prawdziwe. Akceptuje tę swoją osobność i czuję się kropelką w polskiej literaturze, takim pisarczykiem, który boi się trochę skapcanienia, jeśli będzie mu za dobrze”. „Myślę,  że mam naturalną mroczność duszy, która wpływa na to, jak piszę. Jestem szczery wobec siebie i czytelników, więc dzielę się swoimi obsesjami i lękami. Staram się być dotkliwy dla czytelnika, tak jak rzeczywistość, którą przeżywam, jest dotkliwa dla mnie.”