Muzyka Wszechświata w Bibliotece.

czwartek, 24/05/2018

We wtorkowy wieczór 22 maja odbyło się kolejne spotkanie z cyklu Z Nestorem do gwiazd, na którym dowiedzieliśmy się wielu interesujących rzeczy na temat muzyki Wszechświata.

Prezentację multimedialną przygotował dr Wiesław Krajewski, który we właściwy sobie sposób, niebanalnie i profesjonalnie opowiedział  o muzyce we Wszechświecie. Oczywiście mogliśmy wysłuchać też fragmentów wielu utworów muzycznych.

Zobaczyliśmy rycinę pokazującą jak starożytni wyobrażali sobie budowę  świata i układ sfer niebieskich, gdzie poza gwiazdami przedstawiano  niebo z chórami aniołów i aniołami grającymi na różnych instrumentach muzycznych. Wynalazcą muzyki według Biblii był Jubal, potomek Kaina, wymieniony w Księdze Rodzaju,  a patronką muzyki kościelnej jest święta Cecylia. Według podań – legend muzykę anielską słyszał św. Franciszek z Asyżu, co przedstawił na obrazie F. Ribalta Św. Franciszek pocieszany przez muzykującego anioła. Wielu kompozytorów wykorzystywało temat muzyki anielskiej tworząc swoje dzieła. G.F. Handel twierdził, że skomponował słynne Alleluja, bo usłyszał anielskie chóry, a  R. Schumann, że przyśniła mu się muzyka anielska, którą potem zapisał muzycznie.

Muzyka wszechświata dotyczy tego, co obserwujemy. Już w VI wieku p.n.e. Pitagoras był zafascynowany liczbami i twierdził, że wszystko da się opisać za ich pomocą. Przechodząc obok kuźni usłyszał dźwięk kowadeł i usłyszał w tym  muzykę. Prowadził badania nad instrumentem z jedną struną – monochordem. Odkrył, że muzykę da się opisać matematycznie, a liczby można zastosować do opisu dźwięków. Według niego świat doskonały, opisany przez matematykę, tworzy harmonię. Starożytni przedstawili świat jako 10 sfer. W średniowieczu natomiast uważano, że planety zachowują się jak instrumenty muzyczne i razem tworzą oktawę, czyli harmonię muzyczną. W XV w. planety opisano muzycznie. J. Kepler w XVII w. stworzył trzy prawa ruchu planet. Stwierdził, tak jak Pitagoras kilkanaście wieków przed nim, że struktura kosmosu sprowadza się do struktury dzieła muzycznego, a każda z planet wydaje swój głos i można zagrać wszystkie planety. Opisał to w swoim dziele Harmonices Mundi (Harmonia światów). Mieliśmy oczywiście okazję posłuchać jak „brzmią” planety, tworząc rodzaj chóru, co było niezwykle fascynujące.

Muzyka sfer niebieskich, muzyka niebiańska brzmi w wielu utworach np.  A. Vivaldi, L. van Beethoven (Sonata Księżycowa), C. Debussy (Światło księżyca), K. Penderecki (Kosmogonia), M. Reile (Moonlight Shadow), M. Oldfield (Muzyka sfer), Pink Floyd (Ciemna strona Księżyca).

Sondy kosmiczne NASA przelatując obok planet zarejestrowały ich fale elektromagnetyczne, które następnie przetworzono na słyszalny przez ucho ludzkie zakres dźwięków. Usłyszeliśmy niezwykłą muzykę planet: Jowisza, Neptuna, Urana, Saturna, Ziemi, Słońca, Pulsarów, Czarnych Dziur.

Na stacjach kosmicznych astronautów budzą dźwięki różnej muzyki, a jeden z astronautów nagrał w kosmosie pierwszy teledysk. Granie w stanie nieważkości nie jest łatwe. W 2010 r. na orbitę okołoziemską  została zabrana kopia rękopisu F. Chopina i płyta z  jego muzyką, która rozbrzmiewała na międzynarodowej stacji kosmicznej. Po powrocie załoga stacji gościła w Polsce, a w Zamościu 15.05.2010 r. odbył się koncert muzyki F. Chopina. W trakcie wyświetlano film ze stacji kosmicznej, a później z tego wydarzenia ukazała się płyta, którą oczywiście posiada W. Krajewski, nasz prelegent.

Następnie obserwowaliśmy niebo. Na zachodzie mogliśmy zobaczyć bardzo jasno świecącą Wenus oraz Księżyc w pierwszej kwadrze, a z bliska przez teleskop jego kratery i góry Apeniny. Na południu nieba oglądaliśmy Jowisza i cztery księżyce, znajdujące się obecnie w jednej linii: Io, Europa, Ganimades, Kallisto.

W międzyczasie przeleciała nad nami stacja kosmiczna, spadały meteory, a na horyzoncie przesuwały się ciemne chmury, co chwilę rozświetlane wyładowaniami atmosferycznymi.

Już teraz zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu Z Nestorem do gwiazd na przełomie sierpnia i września.